07.09.2010.          
 
   
            Start arrow Ciekawostki  
 
Menu
Start
Adresy, telefony
Władze Gminy
Budżet Gminy
E-URZĄD
Przetargi
Ogłoszenia
Galeria
Rolnictwo
ZK i Ob. Cywilna
Linki
Kontakt
Wioska internetowa
Wybory 2010
Gmina Radłów
Położenie
Dane statystyczne
Sołectwa
Historia Radłowa
History of Radlow
Przyroda
Ciekawostki
Ścieżka edukacyjna
BIP i ZPP



 

 
 
Leader
 
 Stowarzyszenie Borzęcińsko-Radłowska Grupa Działania Przedgórze
Najnowsze "Radło"


Radłów w mediach
Dziennik Polski - Znajdź "haka na raka"
Dziennik Polski - Radłowscy Generałowie

 

Popularne
 
 
Ciekawostki Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu
29.01.2008.


Radłów leżący na lewym brzegu Dunajca, należy do najstarszych miejscowości w Polsce. W wiekach zamierzchłych, to kraina nieprzebytych borów, poprzeszywana strumieniami. W tej okolicy łączyły się ze sobą Puszcza Niepołomicka i Puszcza Sandomierska, po których zostały zaledwie ślady w postaci niewielkich lasów i nazw okolicznych miejscowości.






Mapa Radłowa i okolic z uwzględnieniem nieistniejących wiosek Koniec XVI wieku


Rosławice

W 1369 roku pojawiają się nie istniejące dziś już Rosławice, które leżały nad Dunajcem i graniczyły z Łęką Siedlecką i Kargowem. Nazwy miejscowości zakończonych na -ce jak Rosławice, Biskupice, ... noszą nazwę patronimicznych, wskazują one na starą metryką tych osad, zwłaszcza gdy uwzględni się ich położenie na najurodzajniejszych i najwcześniej zaludnionych terenach w dolinie Dunajca. W 1448 r Stanisław z Rudna i Jeżowa sprzedał za 45 grzywień z prawem odkupienia po 4 latach Wojciechowi z Łęki swój las nad Dunajcem wraz z polami i łąkami nad rzeką Sanoką, leżącymi od strony Łęki między Dunajcem, Rosławicami i Kargowem.

Kargów

Kargów dziś już nie istnieje jako osobna osada. W XVIII został wchłonięty przez Biskupice Radłowskie, ale jako nazwa przetrwała do naszych czasów w nazwie pól w Glowie. W XV w Kargów sąsiadował z Radłowem, Biskupicami, Glowem. Właścicielem Kargowa w 1528 r był kardynał Frańciszek Jagiellończyk. Poddani z Kargowa uprawiali chmiel i w ramach darowizny dostarczali piwo. Dodatkowo poddani płacili 60 gr czynszu, oddawali po 20 jajek, po 2 koguty, sery. Odrabiali w folwarku jutrzyny - każdy orząc i siejąc po 2 korce pszenicy i owsa. Klasztor Benedyktynów tynieckich uzyskał z nadania Judyty, żony Władysława Hermana między innymi Kargów. W XV wieku dokumenty Kazimierza Jagiellończyka z 1456 powiadamiają, że Kargów był własnością Klasztoru.



Niwka - Przydrożna kapliczka

Cmentarz z I Wojny Światowej



Niwka

    Niwka to osada, która związana była z parafią Radłów. Potwierdza to Archiwum Parafialne w Radłowie (1609 -1643 r.) W 1618 r. istnienie tej wioski potwierdza również wizytacja parafialna. Wspomina się też o niej około 1668r. kiedy to właściciele dóbr radłowskich biskupi krakowscy na terenie leśnym przy północnej granicy włości wierzchosławickiej osadzili zagrodników, dając tym samym początek osadzie. Zagrodnicy, to ludność chłopska. Zagrodnik miał dom i 1/4 łana ziemi. Takie niewielkie parcele ziemi nazywano niwami i to prawdopodobnie od nich przyjęła nazwę miejscowość. Chłopi z Niwki, aby powiększyć areał ziemi wykorzystywali świeżo wykarczowane pola w lasach. Pola te nazywano jajny, łazy lub przykopki. Główny areał był przeznaczony pod uprawę zbóż, resztę zajmowały ogrody, łąki i pastwiska. Jak twierdzą mieszkańcy wsi pierwsze domy pojawiły się pod lasem w odległości około 1.5 km od obecnej drogi. Z czasem osada zaczęła przesuwać się w kierunku wschodnim i obecnie ciągnie się wzdłuż drogi. Tam gdzie dawniej była wieś zwana na początku Łazy, później pozostały pola uprawne pod taką właśnie nazwą.
W XVIII w związku ze wzrastającym uciskiem feudalnych, chłopi w kluczu radłowskim uporczywie walczyli o możliwości sprzedaży gruntu częściami. Ostra była walka o utrzymanie areału. W Radłowie gromada rozdzieliła między siebie bez wiedzy dworu puste role, obsiała je i zbierała z nich plony. Z biegiem lat Niwka rozrastała się będąc dobrze zarządzana przez biskupów krakowskich Z 1885 r. istnieje opis Niwki zamieszczony w słowniku geograficznym: "Niwka wieś w powiecie brzeskim, w piaszczystej równinie na lewym brzegu Dunajca, około 0.5 km na południe od Radłowa, ma kasę pożyczkową z kapitałem 2899 zł. wartości aktywów, 386 mieszkańców wyznania rzymsko - katolickiego, parafia w Radłowie. Większe posiadłości (Ludwik Hencel) na 85 morgach łąk, posiadłości mniejsze to 403 parcele roli, 54 łąk i 95 morgów pastwisk. Na zachodzie graniczy z Bobrownikami, na południe z Wierzchosławicami, od wschodu otacza ją bór sosnowy."
W połowie grudnia 1914 r. rozpoczyna się odwrót wojsk rosyjskich spod Krakowa. W nocy z 17 na 18 grudnia żołnierze rosyjscy wyparli Niemców do Niwki. Wieś została zniszczona. Pamiątką po tych wydarzeniach jest cmentarz żołnierzy walczących w I wojnie światowej. Na tym cmentarzu jest 136 grobów, 270 pochowanych żołnierzy w tym 227 nieznanych. Powołany Społeczny Komitet Odnowy Cmentarza Wojskowego z 1914 r. w Niwce rozpoczął przygotowania do poświęcenia cmentarza. W Zakładach Mechanicznych w Tarnowie odlano 4 krzyże - wzór rosyjski, 3 krzyże - wzór austriacki, 10 krzyży - wzór niemiecki. Krzyże zostały odlane w ramach czynu na rzecz ochrony miejsc pamięci narodowej. Uroczystość poświęcenia cmentarza ustalono na dzień 19 września 1992 r. Na uroczystość został zaproszony oficjalny przedstawiciel Republiki Austrii w Polsce Konsul Generalny doktor Emil Brix. Przed pomnikiem została odprawiona Msza Święta i złożone wieńce.
Dnia 7 września 1939 r. w godzinach popołudniowych niemiecka kolumna pancerna zajęła Niwkę, a następnie wkroczyła do Radłowa. W czasie tych walk trzy czołgi niemieckie zostały unieruchomione, pozostałe wróciły pod szkołę w Niwce, stamtąd zaczęły się posuwać w kierunku południowo zachodnim.
Mieszkańcy Niwki walczyli w czasie II Wojny Światowej:
Paweł Cholewa - Pszczyna, przebywał w niewoli niemieckiej
Ignacy Wardzała - zginął pod Pszczyną
Józef Kostrzewa - starszy sierżant - walczył na wschodzie potem w powstaniu warszawskim, przebywał w obozie w Westfalii,
Środawa Karol - zginął pod Pszczyną,
Padło Franciszek - walczył pod Pszczyną, dostał się do niewoli
z której uciekł do armii wyzwoleńczej na zachodzie i walczył
aż do zwycięstwa w 1945 r.
Paweł Kostrzewa - walczył pod Pszczyną,


W szeregach ZWZ - AK walczyli mieszkańcy Niwki: kapral podchorąży Ludwik Laskowicz "Kruk" i szeregowy Stanisław Klimek "Wrona". Brali oni udział w wielu udanych potyczkach z okupantem hitlerowskim.



Siedlec, Łęka Siedlecka, Glów

W drugiej połowie XVI wieku właściciel Jurkowa Stanisław Kozierowski kupił Siedlec i Łękę Siedlecką tworząc w ten sposóbwiększy majątek ziemi. Glów w ciągu XV i początkiem XVI wieku należał do Marczowskich herbu Półkozic, od 1519 r do Jakubowskich, a w 1581 był własnością Jana Wilana z Przeuszyna w dawnym powiecie sandomierskim. W Glowie Tarnowscy posiadali mały folwark.

Biskupice Radłowskie

Nie sposób jednoznacznie określić czas powstania wioski. Wraz z powstaniem parafii w Radłowie rozpoczynają się dzieje Biskupic Radłowskich i ich rozwój. Pierwsza wzmianka na temat tej wioski pochodzi z 1391 r. Kodeks Dyplomatyczny Katedry w. Wacława z lat 1257 - 1423 w jednym z dokumentów wymienia Biskupice w parafii Radłów.
Jan Długosz wspomina o Biskupicach przy Radłowie, podkreślając, że jest bardzo dobrze prosperującą, liczącą 17 łanów, 3 karczmy, najlepszy dwór biskupi i mający pierwsze miejsce pod względem stanu majątkowego w kluczu radłowskim. Biskupice Radłowskie mimo często zmieniających się granic zawsze przynależały do Radłowa. W 1581 r. we wsi tej jest sołtys o nieznanym nazwisku i niskim majątku - 1/4 łana. W 1645 r. wspomina się sołtysa o nazwisku Drogost Kielecki. Otrzymał on dożywotnio od biskupów 1 łan ziemi i został zwolniony z podatków. Po jego śmierci biskup krakowski Andrzej Trzebicki przydzielił to sołectwo Krzysztofowi i Dorocie Wysockim. Dał im dodatkowo 1/2 łana ziemi, kilka łąk i sadzawek z rybami, prawo wyrębu drzewa w lesie dla swoich potrzeb, ale jeśli wyrazi na to zgodę starosta radłowski. Gospodarz musiał za to na wypadek wojny wstawić się w zbroi. Płacili też czynsz notariuszowi na Św. Marcina. W 1737 r. stan budownictwa wyglądał bardzo opłakanie: powywracane parkany, powozownie i stajnie, zbudowane pod jednym dachem były zniszczone, a spichlerz na zboże całkowicie zepsuty. Podobny widok przedstawiały budynki mieszkalne. Rejestr z 1757 r. zaznacza, że sołectwo nadal posiada pola, ogrody, sady, łąki, pastwiska i nabyło nowe pola tzw. "Usypisko", położone po obu stronach Dunajca. Mieszkańcy posiadający 1/2 łana byli nazwani "olbińskie" i "Goldzyńskie". Po wizytacji z tego roku bp. Załuski wydał dekret by sołtysi więcej dbali o porządek w swoich wioskach, by regulowali prawo zakupu, przeprowadzali sądy zwłaszcza kryminalne. Każdy z nich musiał wiosce wpisać podatek oraz powołać ludzi do obrony od ognia i wody. Podkreślano też by nie krzywdzili ludzi.


W XVI wieku najważniejszą funkcję gospodarczą pełniły folwarki. Jan Długosz wspomina o folwarku w Biskupicach Radłowskich jako dobrze prosperującym , co potwierdza dokument z 1536 r. Wizytacja z 1668 r. pokazuje, że folwark jest ogrodzony drewnianym płotem, ale jest on "stary i nieco zaniedbany". Z czasem uległ dalszej degradacji, dopiero bp. Jan Latalski rozpoczął jego modernizację budując obory i spichlerz, a w 1757 r. budynki te pokryto nowym gontem. Folwark w Biskupicach posiadał w 1668 r. jedno pole o gruntach rędzinowych, Na Zagumniu" - bardzo urodzajne, które rocznie dawało 117 kop jęczmienia, 120 kop owsa. Drugie pole nazwane "Kujoców", trzecie "Trzybiska", czwarte "Za Dunajcem" mało urodzajne, piaszczyste, zostało rozdane chłopom. W 1757 r. do tego doszło pole "Niwa" i "Pod Kępą". Za czasów Jana Długosza wioska posiadała 17 łanów kmieciowych, co stawiało ją na pierwszym miejscu w kluczu radłowskim. W 1536 r. jest tu 8,5 łana i 15 kmieci oraz 2 zagrodników mających trochę pola. Od tego czasu daje się coraz bardziej zaobserwować coraz większe rozdrobnienie. W 1668 r. w wiosce było 7,5 łanów kmieciowych na których siedziało 13 kmieci, 8 zagrodników, 1 chałupnik i 11 komorników.Dokument z 1536 r. podkreśla, że wszyscy mieszkańcy byli obciążeni pieniężnymi opłatami, darami w naturze, czy też pracą w folwarku. Mieszkańcy Borzęcina pracowali we dworze w Biskupicach Radłowskich. W latach 1536 - 1668 w Bispucach Radłowskich był jeden młyn , który nie miał żadnych praw, był on jednak zobowiązany do pewnych świadczeń na rzecz dworu radłowskiego. W 1757 r. liczba młynów wzrosła do sześciu. Należały one do: Jana Treli, Piotra Liny, Kazimierza Chlebni, Jacka Kity i jego syna Tomasza Rudowskiego.

Jako podatek musieli płacić rocznie 52 zł i mleć zboże dworskie bez opłat. Młyn, który był uprzywilejowany w tej wiosce przepadł wraz z kolejnym wylewem Dunajca. Znane jest od czasów Jana Długosza, że mieszkańcy Biskupic Radłowskich oprócz świadczeń dla biskupa krakowskiego składali dziesięcinę zwykłą i konopną do dekanatu krakowskiego której wartość w tamtych czasach była szacowana na 30 grzywien.


Przesądy, zabobony




Przesądy, zabobony, środki lecznicze i wiara ludu w Radłowie.

Zebrał Franciszek Gawełek 1910 r. Przesądy okolicznościowe


Jeżeli chleb przy pieczeniu spadnie z łopaty, będzie nieszczęście w domu.
Z drogi po rzecz zapomnianą wracać nie należy, gdyż darzyć się nie będzie w podróży.
Jeżeli się dziewczynie lub chłopcu omiecie nogi, nie będzie w tym roku drużbować na weselu
Dziewczyna chcąca wyjść za mąż musi pierwsza usiąść na tym miejscu na którym siedział ksiądz chodzący po kolędzie.
Nogami podczas siedzenia nie należy kiwać, "bo się diabła kołysze".
Sitem nie sypie się koniowi do żłobu, bo będzie wiecznie głodny.
Na stole siedzieć się nie godzi, gdyż Pan Jezus leżał na stole podczas Bożego Narodzenia.
Święconego nie godzi się dawać tylko kotu i psu ze zwierząt domowych.
Gdy komu dzwoni w uszach powiadają "ktoś mówi o mnie".


Wyobrażenia religijne i pojęcia obyczajowe

Pozdrowienie Anielskie, a po wsadzeniu odzywa się "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus"
Kto nie był za życia na Kalwaryi, musi po śmierci odbyć pielgrzymkę na kolanach.
Przed wyjazdem z domu czyni gospodarz biczyskiem znak krzyża przed końmi, aby mu się darzyło w drodze.
Przed złożeniem zboża w sąsieku należy pokropić stodołę wodą święconą i odmówić troje Pozdrowienia Anielskiego.
Podczas wsadzania do pieca chleba odmawia kobieta


Choroby i leki, zapatrywania higieniczne

Nie pozwalają brać dziecku do ust grzebienia, by nie nabawiło się "żaby".
Włosy dziecka należy strzyc po raz pierwszy w trzecim roku życia, w Wielką Sobotę podczas dzwonienia w kościele na "gloria".
Gdy dziecku wyrwie się pierwszego zęba, winno się go rzucić do "zagaci" ze słowami "ne mysko drewniany, a dej mi żelazny".
Włosów nie wyrzucają na dwór, by głowa nie bolała.
Gdy boli głowa przykłada się na czoło ręcznik zmaczany w święconej wodzie, albo naciera chrzanem, albo przykłada łopusie.
Na kolki stawia się pijawki albo bańki albo rozparzony owies.
Brodawki powszechnie kurzajkami zwane, można zgubić pocierając je powrózkiem lub kością z grobu
Złamanie kości leczy się okładając żywokostem
Liszaj smarują odwarem z fajki
Łuszczka zasypują oko cukrem lub smarują miodem trzmielowym.
Na oparzenia posypuje się sól lub gdy się palce poparzy najlepiej chwycić się za uszy
Piegi usuwają myjąc się w skorupach z jaj gotowanych w Wielką Sobotę.
Gdy ktoś ma wysypkę na wargach mówią, że się mu zimno wysypało; wargi smarują słodką śmietaną
Zajady pociera się rąbkiem koszuli - a zginą.
Na ból zębów przykłada się skórki z chleba żytniego z cukrem lub pali lulek.
Na ból żołądka pije się wódkę z pieprzem, piołun lub odwar z mięty pieprzowej święconej w dzień Matki Boskiej Zielnej.


Najskuteczniejszym lekarstwem na chrypkę jest picie:
- jaj surowych
- piwa warzonego z białkiem, cukrem, figami i rodzynkami
- tłustość z mlekiem


Na kaszel dają pić:
- borsucze sadło
- na noc owijać szyję onuckiem
- przykładają na piersi papier z tytoniu posmarowany świeczką łojową
- piją cukier lodowaty z mlekiem


Bóle krzyżów:
- robią okłady z rozgrzanego popiołu
- przykładają ciepłą pokrzywę
- stosują rumiane

Zapalenie oczu leczą przykładając:

- zimną wodę
- swój mocz
- codzienną rosę
- okładami z kwaśnego mleka zmieszanego z iłem.

Suchoty - można się ich nabawić gdy się połknie:
- włos kobiety
- kość z przedniej części ryby
- gdy się śpi na poduszce z suchotnikami

Wierzenia przywiązane do różnych dni w roku

Zapusty - Jakie zapusty, taka Wielkanoc, jeżeli w zapusty pogoda i Wielkanoc będzie pogodna.
Niedziela Palmowa - W dniu tym winien każdy z domowników zjeść po jednym kotku z palmy święconej, aby go nie bolało gardło.
Wielki piątek - W Wielki piątek nie należy siać, bo zboże darzyć się nie będzie. W dniu tym należy przed wschodem słońca wypławić konie w Rzece.
Wielka sobota - Kto był ze święconkami pod kościołem ma z koszykiem obejść trzy razy dom dookoła, aby z niego wyprowadzić szczury.
Wielka niedziela - Kto jest uczciwy i godny, zobaczy wyszedłszy w tym dniu za wieś, jak słońce przed zachodem trzy razy się kłania
Nowy rok- Dzieci ubogich rodziców chodzą gromadnie po wsi za "szczodrokami".
Dzień Św. Agaty - Od św. Agaty wyjmie chłop pług ze zogaty.
Dzień św. Agnieszki - Święta Agnieszka wypuszcza skowronki z mieszka.
Dzień św. Jana Chrzciciela - Jeżeli się w wigilię św. Jana odleje wodę ze studni, woda cały rok będzie dobra.
Św. Michał - Gdy grzmi koło św. Michała, wróżą długą jesień.

Św. Marcin-- Św. Marcin na siwym koniu przyjeżdża. gdy nie ma śniegu powiadali żartobliwie, że ów Michał konia w karty przegrał.

Widma

Lud utrzymuje, jakoby każdy człowiek przychodził na świat z dwoma duchami: dobrym i złym. Ten ostatni ustępuje z człowieka dopiero po bierzmowaniu.

W dawnych czasach urządzano "dziady" to jest wieczerzę wspólną dla ubogich, czyli dziadów. Każdy zamożny przynosił po trosze: ziemniaków , kapusty, kaszy, mąki itp.
W domu w którym zjawiał się umarły zastawiano stoły, zapraszano ubogich i rozpoczynano ucztę, podczas której wznoszono modły za duszą nieszczęśliwą.


Mamuny

Każda mamuna unika towarzystwa ludzi, stroni od nich, mieszka zazwyczaj w małej niskiej, walącej się chacie za wsią lub pod lasem.
Nikt się nie zbliży do niej, nikt jej nie pozdrowi, a jeżeli komu "wypadnie" udać się po radę, czyni to jak najostrożniej.
Postępowanie mamun w życiu codziennym jest również inne niżu zwykłych ludzi i tak: mało robi tylko w niedzielę przed wschodem słońca ,lub gdy ludzie wracają z kościoła po sumie, albo wreszcie podczas deszczu, gdy słońce przyświeca, a pokaże się tęcza.

Płanetnicy

Każdą chmurę, według wierzenia ludu podtrzymują rośli, silni mężczyźni zwani płanetnikami.
Zdarza się często, że płanetnicy schodzą na ziemię już dla odpoczynku, już też celem wybadania ludzi, czy ci zasługują na litość.
Inne opowiadania przedstawiają płanetnika jako ubogiego wieśniaka, okrytego zwykłą białą płótnianką w kapeluszu słomianym na głowie, który wszedłszy do chaty prosił o pożywienie.
Podczas jednego gorącego dnia wstąpił do chaty ubogiego wyrobnika bogato ubrany pan, prosząc o wsparcie. Był to płanetnik.
Tylko ludzie źli nie cieszą się życzliwością płanetników.


Prawo





"Strzelce" - grupa młodzieży w okresie międzywojennym pracująca przy naprawach dróg i mostków


Prawo dotyczące porządku gospodarczego

W 1747 r. biskup Andrzej Załuski wydał przepisy dotyczące porządku gospodarczego. Powołał samorząd wiejski i urzędników grodzkich: wójtowie, przysięgli i dziesiętnicy ściągający podatki, wykonujący funkcje sądowe, administracyjne i podatkowe.
Wójt i przysięgli mieli surowo pilnować kominów, nadzorować ich oczyszczanie co tydzień i przestrzegać bezpieczeństwa przeciwpożarowego. Zagrody miały być otoczone płotem z wierzbowych kołków.
Chłopi mieli kopać rowy odwadniające, poprawiać je wiosną i jesienią. Łąki zarosłe krzakami miały być karczowane. Na drogach budowano mostki. Nie wolno było wpuszczać gęsi, świń i koni na świeżo obsiane pola. Pozwalano na zbieranie drzewa z lasów na budowę i opał, ale tylko za zgodą dworu.
Za kradzież drewna i sprzedaż groziły surowe kary - grzywna na kościół. Za ścinanie drzew, przerabianie ich na deski i sprzedaż groziła kara śmierci.
W Radłowie chłopi rozpoczynali pracę równo ze wschodem słońca, w południe mieli godzinę przerwy, a później pracowali aż do zachodu słońca.


Puszcza Radłowska





Staw rybny w lesie


Puszcza Radłowska

Pierwsze wiadomości o Puszczy Radłowskiej pochodzą z pierwszej połowy XIII wieku. W XIV wieku biskupi krakowscy pilnie strzegli zasobów leśnych ograniczając prawa do korzystania z nich okolicznej szlachcie.
W lasach obowiązywał zakaz polowania, wybierania młodych ptaków i jaj z gniazd, to samo dotyczyło młodej zwierzyny.
Zbiór orzechów, grzybów i żywicy miał się odbywać pod nadzorem leśnym.
Król Władysław Łokietek pozwolił Piotrowi z Dobczyc i jego braciom kosić łąki w lesie, zakładać barci, wycinać las na pola uprawne i wypasać bydło.
Puszcza Radłowska stanowiła dogodny teren do zakładania stawów rybnych.
Puszcza dostarczała dużo dziczyzny, stanowiła atrakcyjny teren do polowań.
W 1413 r bawił tu na łowach Władysław Jagiełło. W 1460 r biskup Tomasz Strzępiński zezwolił kapitule krakowskiej założyć stawy rybne w lasach Radłowskich w miejscu zwanym Karcz. Zbigniew Oleśnicki założył na granicy Niwki i Wierzchosławic 3 stawy w których hodowane były ryby.


Słownik

Jajny - świeżo wykarczowane pola w lasach
Jutrzyny - forma odrabiania pańszczyzny
Lulek - rodzaj papierosa
Łan - Obszar pełnorolnego gospodarstwa, włóka
Łan kmieciowy - Obszar gospodarstwa = 3,96 ha
Łazy - świeżo wykarczowane pola w lasach
Łopusie - liście łopianu
Łuszczka - świeca łojowa
Niwa- świeżo wykarczowane pola w lasach
Onucek - kawałek materiału do owijania stóp
Pomiotło - miotła zrobiona ze słomy, do wymiatania z pieca
Powrózek - sznur konopny
Przykopki - świeżo wykarczowane pola w lasach
Pypeć - narośl na języku u kury
Szczodraki - małe bocheneczki chleba
Zagać - przestrzeń wolna między ścianą, a piecem
Zagrodnicy - ludność chłopska posiadająca dom i 1/4 łana ziemi
Zęby drewniane - zęby mleczne
Zęby żelazne - zęby stałe



Literatura:

1. Dzieje miasta i regionu - F. Kiryk, Z. Ruta
2. Dziedzictwo mieszkowych drużynników - Franciszek Ziejka
3. Wierzchoławice - Dzieje wsi i gminy - F. Kiryk, Z. Ruta
4. Słownik Geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich -Karol Estreicher
5. Kronika szkoły podstawowej w Radłowie - Władysław Mika
6. Przesądy zabobony, środki lecznicze i wiara ludu w Radłowie - Franciszek Gawełek
7. Historia parafii Radłów - ks. Józef Wałaszek
8. Strona internetowa Uniwersytetu Jagiellońskiego.


Znani Radłowianie




Franciszek Ziejka
Prof. dr hab. Franciszek Ziejka
JM Rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego

Historyk literatury polskiej, badacz świadomości zbiorowej Polaków.
Urodził się w 1940 r. w Radłowie. Studia z zakresu filologii polskiej odbył na Uniwersytecie Jagiellońskim.
Doktoryzował się w 1971 roku, habilitował w 1982 roku, tytuł profesora otrzymał w 1991 roku, stanowisko profesora zwyczajnego - 1998.
W 1996 został członkiem korespondentem Polskiej Akademii Umiejętności. Od 1963 roku jest zatrudniony w Uniwersytecie Jagiellońskim. Trzykrotnie był delegowany do pracy w uniwersytetach zagranicznych: w latach 1970-73 pracował w Uniwersytecie Prowansalskim w Aix-en-Provence; w roku akademickim 1979-1980 założył lektorat języka i kultury polskiej na Uniwersytecie w Lizbonie; w latach 1984-88 wykładał w paryskim Instytut National des Langues et Civilisations Orientales (Paris III-Nouvelle Sorbonne). W roku akademickim 1988/89 był wicedyrektorem Instytutu Filologii Polskiej UJ, w latach 1990-1993 dziekanem Wydziału Filologicznego UJ; od 1993 r. do 1999 r. był prorektorem ds. ogólnych UJ.

Autor wielu książek, w tym m.in.:

W kręgu mitów polskich (1977)
II wyd. poszerzone pt. "Wesele" w kręgu mitów polskich w 1997);
Studia polsko--prowansalskie (1977),
Moje spotkania z Portugalią (1983),
Złota legenda chłopów polskich (1985),
Panorama Racławicka (1985; II wyd. zmienione - 1998);
Paryż młodopolski (1993),
Nasza rodzina w Europie (199);
Poeci, misjonarze, uczeni.
Z dziejów kultury i literatury polskiej (1998).
Ogłosił drukiem korespondencję Władysława Orkana z matką, Katarzyną Smreczyńską (Dialog serdeczny, 1988).
Opracował krytyczne wydanie w serii Biblioteki Narodowej Chłopów W.S. Reymonta. Wspólnie z M. Delaperričre ogłosił w 1991 obszerną antologię pt. Panorama de la littérature polonaise des origines a 1822. Jest autorem sztuk teatralnych zrealizowanych przez teatr Faktu TV: Narodziny legendy (1988), Polski listopad (1989), Traugutt (1991) oraz licznych słuchowisk radiowych (m.in. Kamienna księga dziejów, A stało się to w zapusty; Ty dla Polski będziesz perłą). W 1996 roku za życzenie Papieża Jana Pawła II wspólnie z M. Bobrownicką zorganizował w Castel Gandolfo sympozjum naukowe: Współcześni Słowianie wobec własnych tradycji i mitów.
Jest laureatem kilkunastu nagród, m.in. Ministra Edukacji Narodowej, Nagrody im. Tomasza Nocznickiego, Nagrody Fundacji im. Włodzimierza Tetmajera, Nagrody literackiej miasta Krakowa im. K. Wyki.

W 1994 roku otrzymał od premiera Republiki Francuskiej Palmes Academiques


Helena Urbanik Ps. Jętka
- poetka, malarka

Urodziła się 4 lipca 1934 r. w Radłowie przy ul. Zakościele 20.
Uczęszczała do Szkoły Podstawowej w Radłowie, a następnie do Gimnazjum Ceramicznego w Szczawnie Zdroju (wydział malarski). Gimnazjum ukończyła z wyróżnieniem i dyplomem oraz prawem wstępu na wyższą uczelnię. Zaocznie uczyła się w I Liceum w Tarnowie, gdzie zdała maturę. Za pierwszym podejściem zdała egzamin na wydział prawa na UJ w Krakowie. Studiuje tylko przez dwa lata. Ukończyła wiele kursów np. kurs dziennikarski. Pracowała w latach 60 tych jako dziennikarka w Nowinach Brzeskich, współpracowała także z tarnowskim TEMI. Pracowała jako nauczycielka w szkołach podstawowych i średnich, pracowała jako sekretarka, księgowa i kadrowa.
Swe pierwsze wiersze ogłosiła w dodatku literackim "Kłos".
Twórczość:
"W dzień jak w tłum",
"Królestwo",
"Świętokradzki pejzaż",
"Kantyczki i wiersze ułomne",
"Zmierzch krótkiego lata",
"Na torze",
"Biały autobus"
Dokonania malarskie to liczne portrety, pejzaże - około 80 prac


Franciszek Gawełek

Syn chłopa, urodzony w 1884 r. w Radłowie. Po ukończeniu szkoły ludowej trafił w 1899 r. do tarnowskiego gimnazjum, a w 1907 r. na Uniwersytet Jagielloński. Przez 5 lat studiował archeologię prehistoryczną, etnografię i antropologię. Gawełek w swoich badaniach skupił się na regionie radłowskim. Zadebiutował jako etnograf rozprawką "Czarownik z Rząchwy w powiecie brzeskim". W 1910 r. powstała rozprawa pt. "Przesądy, zabobony, środki lecznicze i wiara ludu w Radłowie". W tym samym roku ogłosił rozprawę pt. "Konik zwierzyniecki", a w następnym "Palma, jajko i śmigus w praktykach wielkanocnych ludu polskiego". "W dziejach nauki polskiej zapisał się jako autor cennej "Bibliografii ludoznawstwa polskiego" (1914 r.), a także "Bibliografii ludoznawstwa litewskiego" (1918 r.). w latach 1913 - 1919 pracował jako nauczyciel w VII Gimnazjum A. Mickiewicza w Krakowie. Inne jego utwory nie ogłoszone drukiem to: "O znaczeniu masek zwierzęcych w zwyczajach świątecznych ludowych", "O znaczeniu liczb czarodziejskich w wierzeniach i praktykach lekarskich ludu". W 1919 r. powołany został przez władze Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego na utworzoną specjalnie dla niego katedrę etnografii. Katedry tej nie objął.
Zmarł w Częstochowie dnia 8 września 1919 r. na trzy tygodnie przed rozpoczęciem roku akademickiego. Pochowano go na cmentarzu w Radłowie.

Jan Krawecki

W dniu 1 marca 1873 r. Jan Krawecki został redaktorem odpowiedzialnym "Włościanina" - czasopisma ilustrowanego dla ludu, wydawanego w Krakowie jako dwutygodnik.
Włościanin był kontynuatorem "Nowin ze Świata", drukował powiastki i poezję dla ludu, rozprawki z historii polskiej, wskazówki dla gospodarzy, artykuły o treści religijnej, a także recenzje książek ludowych. Krawecki za wszelką usiłował wciągnąć chłopów do życia obywatelskiego i narodowego. Temu celowi służyły liczne artykuły i wiersze: "powiastka z 1831 r. pt. "Wdzięczny syn" (1873, nr 12), "Pojednanie" (1874, nr 6), "Ojczyzna" (1874, nr 11).
W tym samym czasie Jan Krawecki podjął współpracę z ludowym pismem "Zagroda" ukazującym się w Krakowie. W dniu 1 czerwca 1874 r. przyjął obowiązki redaktora, które pełnił do marca 1876 r.
Jego twórczość przekonuje o całkowitym oddaniu sprawie uświadamiania narodowego chłopów.
Przyświecała mu tylko jedna idea: odrodzenie Polski wspólnymi siłami całego narodu w tym także chłopów. W wierszu pt. W przyszłości pisał:
Mały czy duży, bogaty ubogi,
Równym zapałem, równym poświęceniem,
Bierze broń w rękę i spieszy na wrogi
By polec za wolność lub wrócić z imieniem.
W "Zagrodzie" 1873 r. ukazał się obszerny artykuł o zwyczajach Bożonarodzeniowych pt. "Cudak". Autor opisuje zwyczaj "który w żadnej innej okolicy nie ma miejsca", chodzi o zabawy w dzień św. Szczepana.
Nocą z Bożego Narodzenia na św. Szczepana parobcy wykradają chłopu konia i utrzymują go w ukryciu. Ze słomy i podartej odzieży robią tymczasem pajaca zwanego cudakiem, którego wsadzają na konia. W czasie sumy prowadzą skradzionego konia z cudakiem pod kościół by go puścić w tłum po skończonej mszy. "Powstaje wrzawa, śmiechy i uganianie się za cudakiem. Jedni zatrzymują konia, inni rzucają na cudaka śnieg lub potrącają go". Dopiero po długiej zabawie koń wraca do właściciela.
Jan Krawecki stwierdza, że jest to bardzo stary zwyczaj. Przypuszcza iż prawdopodobnie datuje się od czasu najazdu szwedzkiego.
Z upływem lat Jan Krawecki dał się poznać jako autor popularnych opracowań historycznych:
"Dzieje Polski i Monarchii Austro - Węgierskiej" (1882), "Dzieje Polski" (1888), a także "Rozmówki polsko - niemieckie".

Janina Mandziara

Urodziła się dnia 19 kwietnia 1910 r. w Ernsdorf. Ojciec zarządzał majątkami szlacheckimi i nierzadko zmieniał miejsce pobytu. Po ukończeniu gimnazjum i liceum ogólnokształcącego przyjęta została na pierwszy rok studiów na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim na wydz. Humanistycznym, sekcja polonistyczna, po ukończeniu, których rozpoczęła pracę nauczycielską w Gimnazjum w Toruniu. Nauczając, utrzymywała swoją matkę i pomagała swojemu bratu Michałowi w studiach W Wyższej Szkole Oficerskiej Piechoty. Jednocześnie wiele pracy społecznej podejmowała szerząc polskość na Warmii i Mazurach na pograniczu Prus Wschodnich.
Za tę pracę została odznaczona Srebrnym Krzyżem Zasługi II Rzeczpospolitej przez Premiera Rządu Sławoja Składkowskiego w dniu 5 września 1938 r. po napaści wojsk niemieckich na Polskę w dniu 1 września 1939 r. z kartą mobilizacyjną i torbą sanitarną jechała za wycofującymi się polskimi oddziałami opatrując rannych na polach bitew. Tak dojechała do Łoniowa pod Sandomierzem, gdzie znalazł się jej ojciec Jan Mandziara. Natychmiast musiała zająć się przywiezieniem ze szpitala ciężko rannego brata porucznika Michała Mandziarę. W listopadzie 1939 r. fornal dworski rzucił pod nogi idącemu Janowi Mandziara granat wskutek czego ojciec zmarł mimo pomocy lekarskiej. Ranny porucznik Michał Mandziara nim powróciło mu zdrowie przystąpił do związku walki zbrojnej, przekształconego później w AK i wciągną do konspiracji swoją siostrę, która została sanitariuszką II Kieleckiej Dywizji Piechoty Legionowej AK i zajmowała się wywiadem nosząc pseudonimy „Maria" i „Wydra". Jeszcze podczas okupacji niemieckiej na ziemiach polskich dwukrotnie ratowała życie brata, majora pseudonim „Siwy" dowódcę batalionu Dywizji Kieleckiej AK wyrywając go z rąk Niemców. Po rozwiązaniu AK generał Okulicki dał rozkaz majorowi Mandziara likwidacji oddziału AK. Podczas wykonywania został aresztowany przez UB w Częstochowie i osadzony w więzieniu w Kielcach. Powiadomiona siostra trzeci raz uratowała brata skazanego przez UB na śmierć. Następnie dokonała przerzucenia go do korpusu polskiego na zachodzie. Od 1951 r. pracowała ucząc w Szkole Podstawowej w Radłowie. W 1967 r. przeszła na emeryturę i wyjechała do brata do Londynu. W 1997 r. wróciła do Radłowa. Zmarła 27 kwietnia 2001 r. i została pochowana na tutejszym cmentarzu.

Ks. biskup Antoni Gałecki h. Junosza

Urodził się 22. 03. 1811 r. w Radłowie. Jego ojciec Teodor był rządca miejscowego klucza gospodarczego Funduszu religijnego. Matka Franciszka z domu Weiss z Wiednia. W 15 roku życia przeniosł się wraz z matką do Wiednia i tu ukończyła szkołę średnią i studia teologiczne na Uniwersytecie Wiedeńskim.
Święcenia kapłańskie otrzymał w Wiedniu w dniu 8 marca 1834 r. , a w dniu 26 stycznia 1837 r. promocję na doktora teologii na Uniwersytecie Wiedeńskim. Już 4 września 1835 r. proponowano mu katedrę dogmatyki na Uniwersytecie Lwowskim, ale 3 sierpnia 1838 r. jako kapłan diecezji tarnowskiej przyjął katedrę egzegezy Starego Testamentu i Języków Orientalnych w Instytucie Teologicznym w Tarnowie. Przed 1845 r. został nadto rządcą konsystorza i profesorem religii i pedagogiki w gimnazjum tarnowskim, a nieco później jego dyrektorem. W 1846 r. podjął nadto wykłady teologii normalnej w seminarium duchownym. W dniu 28 maja 1850 r. cesarz Franciszek Józef I zamianował go prałatem scholastykiem.
W Tarnowie zyskał opinię gorliwego patrioty austriackiego. Już 1851 r. wysuwano go na biskupstwo tarnowskie.
Konsekrację biskupią przyjął w Rzymie dnia 19 października 1862 r. , a 11 grudnia przejął rządy kościelne w Krakowie. Dnia 17 listopada 1868 r. papież Pius IX zamianował go asystentem tronu papieskiego.
Po nominacji opuścił Kraków i udał się do Wiednia, gdzie zamieszkał w klasztorze bonifratrów. Pozostawił po sobie drukowaną rozprawę doktorską, dziesięć listów pasterskich i kilka innych druków.. zmarł w dniu 10 marca 1885 r. w Wiedniu i tam został pochowany przez metropolitę lwowskiego.

 

 
© 2010 Oficjalna strona Urzędu Miejskiego w Radłowie - małopolskie
Joomla! is Free Software released under the GNU/GPL License.
Concept design by MediaMente.biz